WWA - Wyszków - Pułtusk - WWA
Za namową TomliDzonsa walnęliśmy dość kozacką pętlę po mazowieckim. To już druga nasza wspólna wyprawa. Pierwsza była tu. Wyjazd o 10 (to lubię). Wjazd ledwo co, bo dzień wcześniej byłem na piwku u kumpla, ale moment doszedłem do siebie.

Po drodze był tez akcent włoski
Pierwszym naszym celem był Wyszków, w którym nie za wiele co się działo.

Wyszków
Potem uderzyliśmy na Pułtusk. Tam akurat bardzo ładnie. Na rynku zjadłem najlepszego kebaba na tasie w życiu. Ciągle tylko coś śmierdziało.

Pułtusk ładny
Po meczu, czyli pewnie jutro, ogarnę jakie miejscowości mijaliśmy po drodze.
To teraz reszta zdjęć :)

Mała czeka aż odpocznę

Romantycznie

Nieporęt

Bryki

Po drodze był tez akcent włoski
Pierwszym naszym celem był Wyszków, w którym nie za wiele co się działo.

Wyszków
Potem uderzyliśmy na Pułtusk. Tam akurat bardzo ładnie. Na rynku zjadłem najlepszego kebaba na tasie w życiu. Ciągle tylko coś śmierdziało.

Pułtusk ładny
Po meczu, czyli pewnie jutro, ogarnę jakie miejscowości mijaliśmy po drodze.
To teraz reszta zdjęć :)

Mała czeka aż odpocznę

Romantycznie

Nieporęt

Bryki
- DST 172.61km
- Czas 07:10
- VAVG 24.09km/h
- VMAX 50.00km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Peugeot Carbolite 103
Komentarze
Komentuj