Agricola, agricolae, agricolam
Jeśli podjedziesz tę największą górę w mazowieckim któryś raz z kolei, z dość poważną prędkością, na przełożeniu blat-oś, to francuscy turyści krzyczą do Ciebie "allez, allez!", Japończycy robią Ci zdjęcia, a małe dzieci pokazują Cię swoim rodzicom palcami. Taka mała, warszawska ostoja kolarstwa, zaraz po Gassach.
Po dziesiątym podjeździe, kiedy już masz poważnie skacowaną psychikę i zastanawiasz się co Ty właściwie robisz ze swoim życiem. Twoje mięśnie palą, kolana zgrzytają, a płuca zdają się łamać Twoje żebra, po kogoś podjeżdża karetka.
Kiedy po skończonej robocie, po kilkunastu pozdrowieniach dla kolarskich znajomych, którzy tak jak ty, sami nie wiedzą dlaczego zdecydowali się na tę katorgę, wracasz spokojnym tempem do domu... to nagle próbuje zabić Cię PUNISHER.
Niby zwykły metal na starej szosówce w skórzanych spodniach... ale ten był inny.. ten był z zacięciem wyścigowym! Najpierw wyprzedził mojego znajomego na Ujazdowskich prawie podcinając mu przednie koło. No, może to był zwykły błąd, zagapił się, czy co. Potem, kiedy wyleciałem już sam na Poniatowskiego, podciął mnie identycznie. No jak na finiszu Tour de France, czy innej La Vulecie. Miarka się przebrała, musiałem mu zrobić zdjęcie. Niech ma, za karę.
Uważajcie na takich Punisherów kiedy spokojnie sobie wracacie po DDRach. Ktoś tu w końcu musi się scigać, nie?
- DST 36.18km
- Czas 01:23
- VAVG 26.15km/h
- VMAX 55.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 801kcal
- Podjazdy 234m
- Sprzęt Peugeot Carbolite 103
Komentarze
Najwyższa góra na Mazowszu dla szosowców znajduje w miejscowości Szumowa na pograniczu z Podlasiem. 45 metrów w pionie, 176m npm.
oelka - 07:30 czwartek, 28 sierpnia 2014 | linkuj
Komentuj